wtorek, 31 marca 2015

Rozdział 2 ♥

Chłopak wydawał sie znajomy. Ale jak to możliwe skoro jeszcze nikogo tu nie znam?
- Cześć, może ci w czymś pomóc?
- Tak, szukam sali numer 6.
- Okey, zaprowadzę cię tam.
Wydawało mi się, że jest sympatyczny. Do czasu gdy nie usłyszałam jego myśli.
- Niezła z niej dupa - pomyślał
Tak. Potrafiłam czytać w myślach. Wie o tym tylko Ami ale ona potrafi ukrywać przede mną swoje myśli. Moja siostra uważa, to niezwykły dar. Według mnie jest to przekleństwo. Słyszę o czym myślą ludzie i to jest dla mnie jak przestępstwo. Nie szanuję ich prywatności. I chociaż bardzo bym chciała nie potrafię. Nie mogę. Gdy mama widziała, ze smucę sie z tego powodu zawsze powtarzała, że to nie moja wina. Ale ja wiem, że mimo wszystko to jest nie w porządku... Nagle przypomniało mi się skąd znam tego chłopaka. To ten drugi chłopak, który siedział w sportowym aucie. No tak to by sie zgadzało. Bogaty, zarozumiały i w dodatku zboczeniec. Świetnie.
- Okey to tu - powiedział uśmiechając się do mnie.
- Dziękuje - odpowiedziałam z lekkim lekceważeniem.
Chyba to usłyszał bo popatrzył sie na mnie ze złością w oczach. Weszłam do klasy. Zdziwiłam się gdy chłopak wszedł za mną. No nieźle. Pewnie będę z nim w klasie. Nauczycielka biologii spojrzała na mnie surowo spod swoich wielkich okularów.
- Widzę Eryku, że przyprowadziłeś nową koleżankę. Bardzo dobrze ale usiądź już na swoim miejscu.
Eryk bez słowa zajął ostatnią ławkę koło okna.
- Przedstaw się klasie - zwróciła się do mnie pani Kowalczyk.
- Nazywam się Magda Wilczyńska... Mam siedemnaście lat... W wakacje wprowadziłam się do babci która mieszka niedaleko... - zamilkłam. Nie wiedziałam co powiedzieć.
- Dobrze, możesz usiąść.
Zajęłam miejsce koło jakiejś dziewczyny. Jak się później okazało była bardzo miła.
- Mam na imię Ola. - powiedziała uśmiechając sie do mnie - i radzę nie narażać sie pani Kowalczyk.
Odwzajemniłam uśmiech. Wiedziałam że ma dobre serce. W końcu słyszałam o czym myśli. Po klasie krążyły różne myśli. Często powtarzane bylo słowo "nowa". Niewątpliwe że dotyczyło to mojej osoby. Na przerwie zauważyłam, że w jak kazdej szkole jest tak zwana "elita" składająca się z najpopularniejszych osób w szkole. Oczywiście, ze znajdował sie tam również Eryk. Siedziałam z Olą na parapecie i rozmawiałam. Nagle zrobiło mi się bardzo nie dobrze. Ola poradziła mi żebym otworzyła okno. Stwierdziłam ze to dobry pomysł. Wychyliłam sie i zaczerpnęłam świeżego powietrza. Nagle ktoś mnie objął...


*-*-*-*--*-*-*-*-*-*
I już mam rozdział drugi. Starałam się i mam nadzieję że się podoba :)

6 komentarzy: